-
Czwartek, 24 maja 2012
-
doszło do tego, ze zastanawiam się nad powiedzeniem jej wprost, ze na nią trochę lecę.
-
pani handlowiec tymczasem jest po rozwodzie. ją w sumie też jakby trochę z odzysku.
-
[^oldshatterhand] lecę na nią i ona to wie, grając na to trochę. jest zabawnie.
-
"dzisiaj nie mogę, przyjechała do mnie ciotka" powiedziała do słuchawki.
-
-
Środa, 23 maja 2012
-
delikatna szatynka o szczupłych dłoniach i stopach.
-
-
Wtorek, 22 maja 2012
-
festiwal dekoltów i przezroczystości.
-
-
Środa, 16 maja 2012
-
[^oldshatterhand] zebraniowa erekcja roku.
-
ruda, czarne oczy, dekolt jak rów mariański.
-
[^oldshatterhand] nie mogę się oderwać.
-
[^oldshatterhand] wzrok mam głęboko jednak w młodym dekolcie.
-
dwie rude na spotkaniu: niedostępna acz pociągająca czterdziestka nieco przy kości, oraz młoda i niewinna z fajnymi cyckami. #dylematy #oczopląs
-
i już kombinuję jak ustawić spotkanie u zamiejscowego klienta tak, żeby trzeba było jechać dzień wcześniej.
-
oraz, chyba niebezpiecznie zadurzyłem się w pani handlowiec.
-
#wktórym zaczynają do mnie wizualnie przemawiać ryczące czterdziestki.
-
-
Poniedziałek, 14 maja 2012
-
[^oldshatterhand] nim zrobią ACCA , majątek ruchomy zmieni im się w bezcelowe rezerwy fałd i obwisłe nieruchomości o ratingu D lub nawet E.
-
na stacji politechnika nieco zmęczone wsiadają młodsze księgowe z PWC, cycki wciąż sterczą dumnie w pushupach, tyłki sprężyste...
-
-
Poniedziałek, 7 maja 2012
-
ruda, o czarnych oczach, włosy gładko upięte, twarz Moniki Belucci.
-
-
Wtorek, 24 kwietnia 2012
-
dziewczyny na ulicach piękne.
-
-
Środa, 18 kwietnia 2012
-
dla odmiany, po południu w przedziale pani konsultant z fantastycznym małym zgrabnym tyłkiem zapakowanym w przyciasne biodrówki od Zary. tak, metka wystawała.
-
i ta kokardka z przodu, powstrzymująca ledwo całość przed wybuchem.
-
uroczo pensjonarska jest. plus cycki.
-
wciąż gapię się na te cycki. a robota się nie robi.
-
profesor niech wypije już tą swoją herbatkę bo Chihuahua mnie strzeli zaraz z odstawianiem na mój stolik.
-
tymczasem pan profesor zamawia do przedziału jajecznicę i wszystkie nasze calviny kleiny i moschino będą najebiać boczkiem i cebulą.
-
zamiast pracować - gapię się na cycki wychylające się z niedopiętej biznes bluzki szatynki z siedzenia naprzeciwko.
-
-
Wtorek, 17 kwietnia 2012
-
kurwa.
-
i szczyt poufałości w postaci podrapania po nogach. prosi mnie o to tak prawie często jak swoją mamę.
-
ale za to kapcioszki co wieczór.
-
bardzo ładny czerwony biustonosz, nie pamiętam żebyś mi go kiedyś pokazywała.
-
Bo że nie założy koszulek kupionych rok temu, to mam już pewność. I że nową bieliznę zobaczę tylko pod warunkiem że posortuję i nastawią pranie.
-
zamiast ofert bielizny, drogie google, z desusów powinieneś mi targetować piżamy, frottowe skarpety i ewentualnie kapcioszki. Może by założyła, gdybym kupił.
-
nie licząc siedmiu lat. i jedenastu lat.
-
a ja właśnie uświadomiłem sobie, że to już równo osiem miesięcy.
-
zaproponowała żebyśmy może wyszli gdzieś coś zjeść wieczorem. żeby nie czuć się winna, kazała mi następnego dnia urządzić rozrywki dzieciom.
-
-
Sobota, 14 kwietnia 2012
-
w kawiarni przy sąsiednim stoliku on około 60., i ona po 40., ale wciąż piękna urodą dwudziestolatki. Ona płacze, on nie reaguje.
-
-
Czwartek, 12 kwietnia 2012
-
za widok całkiem niezłego tyłka wybacza się kolezance ze nie odpowiada na dzień dobry.
-
-
Poniedziałek, 9 kwietnia 2012
-
ale w sam raz żeby wyprowadzić z równowagi i kazać migrować wewnętrznie w stronę pracy, którą i tak mam do obrobienia, i za którą i tak domu nie kupię.
-
chuja tam oczywiście ktoś zauważa że pół roku go nie ma w domu, i że kupowanie domu tutaj pieniędzmi z tamtąd jest jak za bezcen.
-
natomiast dzisiejszych opowieści o tym jaki to B jest uczynnym i dobrym chłopakiem już nie zdzierżyłem.
-
mi też strasznie przykro, naprawdę, zwłaszcza że ostatni raz miał miejsce na tej kanapie jakieś 8 miesięcy temu.
-
cudowny udawany żal wczoraj wieczorem, że niestety, ale mała nie chce zasnąć i taka szkoda że będę musiał spać na kanapie.
-
