Old Shatterhand

Imię i nazwisko
Old Shatterhand
Lokalizacja
Death Valley, Colorado, USA
WWW

  • Wtorek, 29 maja 2012

    • 18:03

      zimny deszcz pada na dziewczyny w samych t-shirtach.

    • 16:52

      dlaczego wszystkie znane mi przedszkolanki to takie obłędne laski?

  • Czwartek, 24 maja 2012

    • 18:03

      doszło do tego, ze zastanawiam się nad powiedzeniem jej wprost, ze na nią trochę lecę.

    • 17:52

      pani handlowiec tymczasem jest po rozwodzie. ją w sumie też jakby trochę z odzysku.

    • 12:19

      [^oldshatterhand] lecę na nią i ona to wie, grając na to trochę. jest zabawnie.

    • 09:43

      "dzisiaj nie mogę, przyjechała do mnie ciotka" powiedziała do słuchawki.

  • Środa, 23 maja 2012

    • 08:11

      delikatna szatynka o szczupłych dłoniach i stopach.

  • Wtorek, 22 maja 2012

    • 19:09

      festiwal dekoltów i przezroczystości.

  • Czwartek, 17 maja 2012

  • Środa, 16 maja 2012

    • 16:16

      [^oldshatterhand] zebraniowa erekcja roku.

    • 16:15

      ruda, czarne oczy, dekolt jak rów mariański.

    • 15:47

      [^oldshatterhand] nie mogę się oderwać.

    • 15:45

      [^oldshatterhand] wzrok mam głęboko jednak w młodym dekolcie.

    • 15:42

      dwie rude na spotkaniu: niedostępna acz pociągająca czterdziestka nieco przy kości, oraz młoda i niewinna z fajnymi cyckami. #dylematy #oczopląs

    • 14:57

      i już kombinuję jak ustawić spotkanie u zamiejscowego klienta tak, żeby trzeba było jechać dzień wcześniej.

    • 14:57

      oraz, chyba niebezpiecznie zadurzyłem się w pani handlowiec.

    • 11:43

      #wktórym zaczynają do mnie wizualnie przemawiać ryczące czterdziestki.

  • Poniedziałek, 14 maja 2012

    • 19:48

      [^oldshatterhand] nim zrobią ACCA , majątek ruchomy zmieni im się w bezcelowe rezerwy fałd i obwisłe nieruchomości o ratingu D lub nawet E.

    • 19:44

      na stacji politechnika nieco zmęczone wsiadają młodsze księgowe z PWC, cycki wciąż sterczą dumnie w pushupach, tyłki sprężyste...

  • Czwartek, 10 maja 2012

  • Środa, 9 maja 2012

    • 18:49

      wiosna w pełni, jestem zadurzony w pani hadlowiec.

    • 15:53

      boze boze, pani handlowiec pasowiejaca na dzwiek slowa "erekcja". coz, skoro wszyscy wlasnie ja mamy.

  • Poniedziałek, 7 maja 2012

    • 14:39

      ruda, o czarnych oczach, włosy gładko upięte, twarz Moniki Belucci.

  • Wtorek, 24 kwietnia 2012

    • 13:37

      dziewczyny na ulicach piękne.

  • Środa, 18 kwietnia 2012

    • 19:24

      dla odmiany, po południu w przedziale pani konsultant z fantastycznym małym zgrabnym tyłkiem zapakowanym w przyciasne biodrówki od Zary. tak, metka wystawała.

    • 08:52

      i ta kokardka z przodu, powstrzymująca ledwo całość przed wybuchem.

    • 08:19

      uroczo pensjonarska jest. plus cycki.

    • 08:04

      wciąż gapię się na te cycki. a robota się nie robi.

    • 07:43

      profesor niech wypije już tą swoją herbatkę bo Chihuahua mnie strzeli zaraz z odstawianiem na mój stolik.

    • 07:19

      tymczasem pan profesor zamawia do przedziału jajecznicę i wszystkie nasze calviny kleiny i moschino będą najebiać boczkiem i cebulą.

    • 07:16

      zamiast pracować - gapię się na cycki wychylające się z niedopiętej biznes bluzki szatynki z siedzenia naprzeciwko.

  • Wtorek, 17 kwietnia 2012

    • 15:32

      kurwa.

    • 15:32

      i szczyt poufałości w postaci podrapania po nogach. prosi mnie o to tak prawie często jak swoją mamę.

    • 15:31

      ale za to kapcioszki co wieczór.

    • 15:31

      bardzo ładny czerwony biustonosz, nie pamiętam żebyś mi go kiedyś pokazywała.

    • 15:31

      Bo że nie założy koszulek kupionych rok temu, to mam już pewność. I że nową bieliznę zobaczę tylko pod warunkiem że posortuję i nastawią pranie.

    • 15:30

      zamiast ofert bielizny, drogie google, z desusów powinieneś mi targetować piżamy, frottowe skarpety i ewentualnie kapcioszki. Może by założyła, gdybym kupił.

    • 15:27

      nie licząc siedmiu lat. i jedenastu lat.

    • 15:27

      a ja właśnie uświadomiłem sobie, że to już równo osiem miesięcy.

    • 15:26

      zaproponowała żebyśmy może wyszli gdzieś coś zjeść wieczorem. żeby nie czuć się winna, kazała mi następnego dnia urządzić rozrywki dzieciom.

  • Sobota, 14 kwietnia 2012

    • 10:23

      w kawiarni przy sąsiednim stoliku on około 60., i ona po 40., ale wciąż piękna urodą dwudziestolatki. Ona płacze, on nie reaguje.

  • Czwartek, 12 kwietnia 2012

    • 08:58

      za widok całkiem niezłego tyłka wybacza się kolezance ze nie odpowiada na dzień dobry.

  • Wtorek, 10 kwietnia 2012

    • 21:11

      jak sobie teraz o tym myślę, to dobrze ze nie robiła mi np. trwałej, bo skoczyloby to się na zapleczu albo na kozetce u kosmetyczki.

    • 19:08

      30 minut z fryzjerką jak gra wstępna.

  • Poniedziałek, 9 kwietnia 2012

    • 13:22

      ale w sam raz żeby wyprowadzić z równowagi i kazać migrować wewnętrznie w stronę pracy, którą i tak mam do obrobienia, i za którą i tak domu nie kupię.

    • 13:19

      chuja tam oczywiście ktoś zauważa że pół roku go nie ma w domu, i że kupowanie domu tutaj pieniędzmi z tamtąd jest jak za bezcen.

    • 13:16

      natomiast dzisiejszych opowieści o tym jaki to B jest uczynnym i dobrym chłopakiem już nie zdzierżyłem.

    • 13:15

      mi też strasznie przykro, naprawdę, zwłaszcza że ostatni raz miał miejsce na tej kanapie jakieś 8 miesięcy temu.

    • 13:15

      cudowny udawany żal wczoraj wieczorem, że niestety, ale mała nie chce zasnąć i taka szkoda że będę musiał spać na kanapie.

  • Czwartek, 5 kwietnia 2012

    • 15:33

      jest urocza do kwadratu - to Czeszka albo Słowenka!

    • 15:21

      jest urocza, chyba pójdę kupić wszystkie materace (eco, 3D!) w tej sieci sklepów którą będzie otwierać i rzucę jej do stóp, lub pod tyłek.